W zeszłym tygodniu z Kopenhagi przyleciał mój kochany brat z równie kochaną dziewczyną, więc nie było innej opcji – musiałam zrobić sobie wolne, żeby spędzić z nimi trochę czasu. Motywacją ich przyjazdu było wesele naszej wspólnej dobrej znajomej. Na szczęście ich samolot wylądował w Krakowie już w środę wieczorem, więc mieliśmy całe cztery dni do wykorzystania. W zasadzie to nie mieliśmy żadnych planów i wszystko działo się dość spontanicznie… a ja… miałam na sobie srebrny naszyjnik diament.

Blog o biżuterii – KINGY.PL – w podróży do Krakowa

Razem z moim chłopakiem mieliśmy zgarnąć mojego brata od znajomego w czwartek z samego rana. Zajechaliśmy pod wskazany adres, a tam zaskoczył nas piękny polski dworek otoczony niesamowitym ogrodem. Wchodząc do środka, można było poczuć specyficzny zapach, który nazwałabym zapachem domu z tradycjami. Zakochałam się w tym miejscu. Zaczęliśmy robić zdjęcia. Okazało się, że pomieszczenia mają potencjał i tak właśnie wyszła sesja, którą możecie podziwiać poniżej. Czasami przypadek może sprawić, że wyczuje się odpowiedni moment i bez wielkich przygotowań wychodzi fajna sesja.

Srebrny naszyjnik diament

Dobrze, że miałam na sobie trochę nowości jubilerskich, bo nadarzyła się świetna okazja, żeby się nimi z Wami podzielić. Srebrny naszyjnik ze znakiem diamentu to jest moja miłość od pierwszego wejrzenia. To zdobycz z ostatnich targów jubilerskich. Można go już znaleźć w naszym sklepie KINGY. Znak diamentu jest teraz bardzo modny. Geometryczne kształty zostały zamknięte w symbol doskonałości. Delikatny łańcuszek luźno przewleczony przez znak diamentu nadaje mu lekkości. Nie jest ani za duży, ani za mały, więc niezobowiązująco można go nosić też do innych ozdób. Ja zestawiłam go z chokerem i wydaje mi się, że efekt był całkiem niczego sobie. Odkąd naszyjnik ze znakiem diamentu stał się moją własnością, to prawie nie zdejmuję go z szyi.

Bransoletka Spark

Podobnie jest z bransoletkami Spark. Obwiązane wokół ręki nadają się zarówno do codziennego stroju, jak i bardziej wyszukanych okazji. Opieram się tu na własnym doświadczeniu. W trakcie ostatniego wyjazdu były ze mną na imprezie, na skałkach w krakowskim Zakrzówku, w ZOO a nawet na weselu u koleżanki. Noszę je już od tak dawna, a one nie tracą na blasku. Kryształki swarovskiego nie stają się matowe, a sama bransoleta pomimo moczenia w wodzie nie mechaci się. Polecam!

Tak się rozpisałam, że w końcu nie wspomniałam o reszcie naszego wyjazdu. Może w ramach kolejnego artykułu przemycę parę ciekawych informacji.

Długa Skład

Na jednym ze zdjęć możecie znaleźć skrawek plakatu promujący projekt naszego znajomego. Mówię to nie bez powodu, bo wieczorem, tego samego dnia, kiedy zrobiliśmy spontaniczną sesję, dostaliśmy cynk od znajomego o świetnej opcji na spędzenie czwartkowej nocy w Krakowie. Kolega organizował event promujący jego nowe centrum coworkingowe Skład Kreatywny na ul. Długiej w Krakowie. Konferencja, DJ, alkohol i pyszne jedzenie. Na pierwsze się spóźniliśmy. Reszta była jak obiecywał. Stylowe industrialne miejsce. Teraz przestrzeń jest jeszcze w fazie przygotowań, ale już niedługo będzie tam i miejsce coworkingowe do pracy i dobrze zapowiadająca się imprezownia. Podrzucam LINK, bo adres jest na prawdę godny polecenia.

A teraz, poniżej możecie zobaczyć jak biżuteria prezentuje się w naszej spontanicznej sesji.